Trener odstawił wiochę - komentarz (Polska-Kolumbia 1-2)

2006.05.31
…wcale się nie dziwię kibicom, którzy w Chorzowie na meczu z Kolumbią (1-2) wygwizdali piłkarzy i trenera. Może to niesprawiedliwe w stosunku do piłkarzy, bo co oni są winni, że trener taki skład złożył… wszyscy kibice stali by murem za reprezentacją nawet po takim meczu, jak z Kolumbią, gdyby na murawę wyszedł OPTYMALNY SKŁAD.

Janas zmarnował wysiłek piłkarzy, który włożyli w eliminacje - ewidentnie widać, że ma swoje błędne upodobania i dał im wyraz. Już kiedyś się mylił, twierdząc, że Frankowski to byle jaki piłkarz, tylko przez presję kibiców wstawił go do kadry i Frankowski załatwił mu awans… oczywiście nie sam, ale w drużynie był kluczowym graczem.
Dudek? To geniusz nie piłkarz, nie grał wiele w sezonie, ale nie zasłużył na bramkarza numer 2 w kadrze?
Kuszczaka nie będę maltretował, (bramkarz Kolumbii strzelił mu bezpośrednio gola wybijając piłkę ze swojego pola bramkowego), każdemu może się przydarzyć kiks.
A wszystkiemu winna arogancja Janasa - mógł zrobić co chciał - zrobił najgorzej jak można. To boli kibiców. Gdyby był trochę inteligentny, to by:

  • Wziął na MŚ Dudka jako drugiego bramkarza. Dudek przesiedziałby na ławie całę MŚ, i byłoby po Janasowemu - a nikt by nie miał pretensji, bo faktycznie Dudek grał mało w sezonie.
  • Wziąłby też Frankowskiego, nie wystawiłby do w pierwszym składzie, ani nie wpuścił w 70 minucie, zanim kibice by się obejrzeli Franek też by przesiedział na ławie - może ktoś powie, że w ten sposób zmarnowałby dwa miejsca w kadrze, które mógłby lepiej wykorzystać?

Tak? Kuszczak za Dudka… i kto za Franka?

wersja strony: 1, ostatnia edycja: 1156348159|%e %b %Y, %H:%M %Z (%O temu)
Jeśli nie zaznaczono inaczej, Zawartość tej strony dostępna jest na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 2.5 License.